Jak specjalistka z controllingu przygotowała się do awansu na stanowisko Deputy CFO
Przez kilkanaście lat rozwijała się w jednej międzynarodowej firmie. Z czasem przejęła odpowiedzialność znacznie wykraczającą poza zakres swojego stanowiska. Problem polegał na tym, że rozwój obowiązków nie szedł w parze z rozwojem kariery. Jednym z elementów zmiany okazało się świadome rozwijanie Executive Business English.
Punkt wyjścia
Kiedy rozpoczęliśmy współpracę, klientka od kilkunastu lat pracowała w polskim oddziale dużej międzynarodowej firmy z branży FMCG.
Formalnie odpowiadała za controlling. W praktyce jej zakres odpowiedzialności stopniowo się rozszerzał. Coraz częściej wykonywała zadania typowe dla funkcji Deputy CFO, współpracując z wieloma działami i wspierając procesy finansowe wykraczające poza pierwotny zakres stanowiska.
Mimo rosnącej odpowiedzialności nie otrzymała ani awansu, ani stanowiska odpowiadającego rzeczywistemu zakresowi obowiązków.
Po raz pierwszy zaczęła więc poważnie rozważać zmianę pracodawcy.
Największym problemem nie był angielski
Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że głównym wyzwaniem jest Business English.
Szybko okazało się jednak, że klientka posiada bardzo solidne kompetencje językowe. Potrzebowała czegoś zupełnie innego.
Największą barierą była pewność siebie podczas spontanicznej komunikacji biznesowej.
- spotkania z międzynarodowymi stakeholderami,
- rozmowy z centralą,
- dyskusje prowadzone bez wcześniejszego przygotowania,
- większa swoboda wypowiedzi pod presją czasu.
Celem nie było więc nauczenie się nowych czasów gramatycznych. Celem było zbudowanie komfortu komunikacyjnego na poziomie odpowiadającym jej kompetencjom zawodowym.
Nad czym pracowaliśmy
- Executive Business English,
- język finansów i controllingu,
- prowadzenie spotkań biznesowych,
- komunikacja z międzynarodowymi stakeholderami,
- większa płynność wypowiedzi,
- zarządzanie stresem podczas rozmów,
- budowanie autorytetu poprzez sposób komunikacji.
Każde zajęcia opierały się na sytuacjach, z którymi klientka spotykała się w swojej codziennej pracy. Dzięki temu rozwój języka od razu przekładał się na praktykę.
Efekty po około 18 miesiącach
Dzisiaj klientka przygotowuje się do rozmowy dotyczącej awansu w obecnej organizacji.
Jednocześnie rozpoczęła procesy rekrutacyjne na stanowiska Deputy CFO w innych międzynarodowych firmach.
Świadomie buduje swoje BATNA — dzięki temu przyszłość zawodowa nie zależy wyłącznie od decyzji obecnego pracodawcy.
- większa pewność siebie podczas spotkań po angielsku,
- większa swoboda komunikacji,
- gotowość do rozmów rekrutacyjnych,
- realna możliwość objęcia stanowiska Deputy CFO.
Najważniejsza zmiana
Największa zmiana nie dotyczyła gramatyki.
Nie dotyczyła również liczby poznanych słów.
Najważniejszą zmianą było to, że klientka zaczęła prezentować po angielsku dokładnie taki poziom kompetencji, jaki od dawna prezentowała w swojej codziennej pracy.
Czego ta historia może nauczyć innych managerów?
Przez lata pracuję z osobami, które mają ogromną wiedzę i doświadczenie, ale nie zawsze potrafią równie swobodnie pokazać swoje kompetencje po angielsku.
W wielu przypadkach problemem nie jest poziom językowy.
Problemem jest to, że język nie nadąża za poziomem odpowiedzialności zawodowej. Właśnie wtedy Executive Business English przestaje być kursem językowym, a staje się elementem świadomego rozwoju kariery.
FAQ
Czy poziom B2 wystarczy do objęcia stanowiska managerskiego?
W wielu przypadkach tak. Znacznie większe znaczenie niż perfekcyjna znajomość języka ma umiejętność prowadzenia spotkań, budowania relacji i komunikowania się z pewnością siebie.
Czy podczas zajęć można przygotować się do rozmów rekrutacyjnych?
Tak. Bardzo często pracujemy na rzeczywistych scenariuszach rozmów kwalifikacyjnych, prezentacji i spotkań biznesowych.
Czy Executive Business English jest przeznaczony tylko dla dyrektorów?
Nie. Najczęściej pracuję z managerami, liderami i specjalistami, którzy przygotowują się do kolejnego etapu swojej kariery zawodowej.